Kobiece opowieści

Poczuj jak otula cię ciepła energia!

Zamknij oczy. Wyobraź sobie przytulny pokój. Czujesz zapach świeczki: cynamonu pomieszanego z pomarańczą. Na ścianach wiszą zdjęcia różnych kobiet. Uśmiechniętych, zamyślonych. Nerwowo chowasz ręce do kieszeni swetra. Obracasz się. Zauważasz duże okno. Zaraz obok stoi kolorowy fotel. Siadasz wygodnie i sięgasz po piękny album. Otwórz oczy. Na stoliku obok wazonu z białymi piwoniami kładę filiżankę kawy. Dla ciebie. Uśmiecham się.

Najlepszy czas jest teraz!

Jesteś tu. Jeszcze nie dowierzasz. Ekscytacja miesza się z niepewnością. Przyszłaś bo chcesz zobaczyć swoją kobiecość. Jesteś piękna. Za chwilę ci to udowodnię.

Masz swój wewnętrzny blask. Zaufaj mi a odkryjesz go na nowo. Razem napiszemy kobiecą opowieść. Tu i teraz!

Wyjątkowa i piękna – patrzę na Ciebie!

Doskonale wiem, że jeśli poproszę abyś powiedziała co w sobie lubisz – zdecydowanie szybciej wymienisz kompleksy. Usłyszę coś w stylu: mam krzywy nos, za duże biodra, odstające uszy. Sama często-gęsto porównywałam się do koleżanek. Zazdrościłam im szczuplejszych nóg czy kręconych włosów. Traciłam energię. Z czasem zaakceptowałam, że każda z nas jest inna. Patrzę teraz na ciebie. Nie oceniam – doceniam twoją niepowtarzalną urodę!

Będziesz śmiać się do rozpuku

Uprzedzam szczerze, że gdy przychodzisz do mnie na sesję kobiecą to wyrażasz zgodę na…..ból brzucha ze śmiechu! TAK! Czeka cię wyjątkowy czas z dużą dawką pozytywnej energii. Razem z Kasią odpowiednio o to zadbamy. Pamiętaj – dzień wcześniej się wyśpij!

Pokażę ci, że kobiecość to nie rozmiar czy wiek. To gest gdy odgarniasz spadający kosmyk. To moment, w którym naciągasz na zmarznięte dłonie ulubiony sweter. To chwila gdy zapatrzysz się gdy pijesz kolejny łyk herbaty. To twoja codzienność, bo kobieca jesteś każdego dnia.

Esencja kobiecości

Pewnie dalej uważasz, że nie jesteś kobieca, fotogeniczna (dopisz ulubioną wymówkę). Myślisz, że na zdjęciach obok są zawodowe modelki. Wyprowadzę cię z błędu. Kobiety które widzisz były u mnie z dokładnie tego samego powodu. To „namacalne” i normalne dziewczyny. Mijasz je codziennie na ulicy i do głowy ci nie przyszło,  że tak mogą wyglądać na fotografiach, ale…Nie ma żadnego ALE! Odłóż na bok puste wymówki. Zaufaj mi i uśmiechnij się do siebie szerzej – nawet w jeansach i trampkach!